Szanowny Widzu Heliosa,

Na naszych stronach używamy technologii, takich jak pliki cookie, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również nasi Zaufani Partnerzy, którzy chcą reklamować treści dopasowane do Twoich preferencji. W związku z wejściem w życie od 25 maja 2018 roku Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane popularnie jako „RODO”) chcielibyśmy zapoznać Cię z poniższymi informacjami zanim przejdziesz do naszej strony. Klikając w link „Przejdź do strony” lub zamykając to okno lub korzystając dalej ze strony zgadzasz się na postanowienia opisane tutaj.

Przejdź do strony »

Wydarzenia

Szczegóły

Kultura Dostępna / krytyk poleca

Kultura Dostępna / krytyk poleca

Krytyk filmowy i teatralny Łukasz Maciejewski co tydzień będzie Państwu polecał najnowsze propozycje filmowe w ramach Kultury Dostępnej.

KUP BILET – WCZEŚNIEJ KUPUJESZ, WIĘCEJ ZYSKUJESZ

Przemyśl – Helios
MISTRZ
MISTRZ

Od lat: 15, Czas trwania: 92 min.
Produkcja: Polska [2020]

Zwiastun

Treść

MISTRZ

Maciej Barczewski, reżyser „Mistrza” to postać ciekawa sama w sobie. Jest cenionym profesorem prawa, który postanowił, że zostanie reżyserem filmowym. Fascynuje go przede wszystkim gatunkowe kino amerykańskie: porządnie nakręcone filmy opowiadające o prawdziwych emocjach, najchętniej także o prawdziwych ludziach. Taki był „Najlepszy”, opowieść o Jerzym Górskim (Barczewski był koproducentem filmy), taki jest „Mistrz” - historia pięściarza Tadeusza "Teddy’ego" Pietrzykowskiego, mistrza wszechwag niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Barczewski razem z wytrawnym operatorem, Witoldem Płóciennikiem, tworzą mroczny, klaustrofobiczny obraz obozu. Zło jest wszędzie. Czuje się je niemal podskórnie. Krzyki, strzały w potylicę, wyzwiska i strach. Więzień numer 77 (Piotr Głowacki), którego opisywał w swojej przejmującej obozowej prozie Tadeusz Borowski, początkowo nie chce się niczym szczególnym wyróżniać. Chciałby przeżyć, jak inni. Jest jednak pięściarzem, sławnym, przedwojennym pięściarzem, pamiętanym również i tutaj, w Auschwitz.

Wskutek zbiegu okoliczności, podejmuje się pierwszej walki. Pojawiają się kolejne. Teddy nie walczy już tylko o zachowanie własnego życia, ale i o godność pozostałych Polaków. Walczy z zapamiętaniem, zaangażowaniem, pasją. A jego nazwisko staje się symbolem, przywraca wiarę, że można, że warto sprzeniewierzyć się całemu systemowi. Sprzeniewierzyć, żeby wygrać. Wygrać z systemem, wygrać o człowieczeństwo.

W tle toczy się obozowa codzienność i wielkie dramaty przykrywane następnymi. Teddy zaprzyjaźnia się z małoletnim skazańcem, przypominającym mu syna, pojawiają się ciekawie uchwycone przez reżysera i jego ekipę typy ludzkie, zagrane znakomicie przez czołówkę polskich aktorów (Marian Dziędziel, Marcin Bosak, Piotr Witkowski, Rafał Zawierucha). Pietrzykowski staje się kartą przetargową pomiędzy stroną Polską (wiara i nadzieja), oraz niemiecką (sportowe pasje, ambiwalencja moralna, agresja). Spośród tych postaci najciekawszy wydaje się rapportführer Gerhard grany przez Grzegorza Małeckiego. Opresyjny, bezwzględny cynik, który w warunkach domowych staje się innym człowiekiem. Na pierwszym planie, w tytułowej roli, błyszczy natomiast Piotr Głowacki. Starannie przygotowywał się do roli. Ćwiczył wiele miesięcy, zrzucił kilkadziesiąt kilogramów, przede wszystkim jednak znalazł psychologiczny klucz do zrozumienia postaci. Jego Teddy jest zaangażowany, namiętny, oddany, ale jak gdyby poza systemem logicznego myślenia. Nie o logikę myślenia wszak chodzi w tym przypadku. Mistrz w interpretacji Piotra Głowackiego działa od przypadku do przypadku, od meczu bokserskiego do meczu, nie podlizuje się, nie ucieka do forteli, wie tylko, że jego przewaga to walka. A walka oznacza coś więcej, zdecydowanie więcej niż w czasach pokoju. To walka o sens. Walka o życie. Nie tylko swoje, ale i innych. I ta walka okazała się zwycięska.

Łukasz Maciejewski - filmoznawca, krytyk filmowy i teatralny. (foto: Marcin Oliva Soto)
Członek Europejskiej Akademii Filmowej, Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych ("AICT") oraz Federacji Krytyków Filmowych ("Fipresci"). Dyrektor programowy festiwalu "Kino na Granicy" w Cieszynie. Wykładowca na Wydziale Aktorskim w Szkole Filmowej w Łodzi. Autor wielu książek ("Przygoda myśli", "Aktorki. Spotkania", "Wszystko jest lekko dziwne", "Flirtując z życiem"), stały współpracownik kilkunastu czasopism, ekspert Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, telewizji HBO, stały komentator "Tygodnika Kulturalnego" w TVP Kultura. Laureat wielu nagród i wyróżnień dziennikarskich: między innymi statuetki "Uskrzydlony", "Dziennikarskiej Weny" oraz "Złotej Róży" za "nową jakość w krytyce filmowej". W 2015 opublikował tom esejów "Aktorki. Portrety"