Szanowny Widzu Heliosa,

Na naszych stronach używamy technologii, takich jak pliki cookie, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również nasi Zaufani Partnerzy, którzy chcą reklamować treści dopasowane do Twoich preferencji. W związku z wejściem w życie od 25 maja 2018 roku Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane popularnie jako „RODO”) chcielibyśmy zapoznać Cię z poniższymi informacjami zanim przejdziesz do naszej strony. Klikając w link „Przejdź do strony” lub zamykając to okno lub korzystając dalej ze strony zgadzasz się na postanowienia opisane tutaj.

Przejdź do strony »

Wydarzenia

Szczegóły

„Ukryta gra” – wyniki konkursu!

„Ukryta gra” – wyniki konkursu!

Z okazji najnowszej produkcji Watchout Studio – „Ukryta gra” przygotowaliśmy dla Was filmowy konkurs! Na zwycięzcę czeka unikalna wycieczka po nieznanych zakamarkach PKiN w Warszawie oraz spotkanie z laureatem Oscara - Allanem Starskim!

Miło nam poinformować, iż Laureatką konkursu została Pani Justyna Golecka, a oto zwycięskie zgłoszenie – kreatywna kontynuacja sceny z filmu „Ukryta gra”:

- Co jak co, ale w obecnych czasach wszystkie drogi nie prowadzą do Rzymu, a za potrzebą każdy musi. Kontynuując swoje tajne oprowadzanie, powiedział gospodarz miejsca.
- Co racja to racja Kolego. Odrzekł uśmiechnięty profesor, dodając: Szlaki komunikacyjne współczesnego świata nieco zmieniły bieg od czasów Imperium Rzymskiego.
Dyrektor wyciągnął z neseseru bimber: - Zanim nam w gardle zaschnie, i podał przyjacielowi.
Po łyku z gwinta i można było udać się dalej. Chwiejnym krokiem panowie dotarli na salony pałacowe. Wystawne meble, zawsze w najwyższej gotowości na przyjęcie gości zza Buga, były miejscem nie tylko popijawy i świadkiem nowo rodzącej się prawdziwej, męskiej, polsko-amerykańskiej przyjaźni.
Na kanapie stojącej w centralnej części obszernego pokoju już dzień później rozegrają się akty… uwodzenia, gry zmysłów czy rządzy instynktów? Co kieruje amerykańską agentką, ubraną w idealnie skrojoną sukienkę podkreślającą jej całą kobiecość, kiedy mimochodem potyka się na swoim obcasie, żeby delikatnie pomóc sobie w utrzymaniu równowagi, musi chwycić za ramię Dyrektora Pałacu?
Akurat tego dnia umysł dyrektora niezmącony procentami nie uległ pokusie zacieśniania przyjaźni z gośćmi z za oceanu… chociaż bądź co bądź, bywają rzeczy w życiu grzechu warte. Na trzeźwo trudno się żyje, proste rzeczy są cięższe, może łatwiej utrzymać równowagę, ale poza tym rozumiem ogarnąć rzeczywistość jest ciężko.
Dyrektor zastanowił się czy kieruje nim moralność, czy coś w nim umarło, że nie nawet przez myśl mu nie przeszło, że to sytuacja, którą - jak partię szachów - można było rozegrać, wykorzystać lub odrzucić, miał wybór. A postąpił jakby nie miał, jakby jego wybory już dawno zostały zdeterminowane. Koniec. Piękna kobieta nie robi wrażenia na dojrzałym mężczyźnie.

Gratulujemy serdecznie!